Wydarzenia

  • miniatura
    Filename: miniatura_Fijałkowski.jpg
    Size: 59.66 KB
  • miniatura-artykuł
    Filename: nekrolog_mały_Fijałkowski.jpg
    Size: 204.54 KB

Z głębokim bólem zawiadamiamy, że zmarł 

prof. Stanisław Fijałkowski 

jeden z najwybitniejszych polskich współczesnych malarzy i grafików, wieloletni pedagog Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, jeden z przedstawicieli grupy łódzkich awangardzistów należących do tzw. Kręgu Strzemińskiego – artystów skupionych wokół myśli malarza i wykładowcy Władysława Strzemińskiego, doktor honoris causa naszej uczelni.  

Człowiek wielkiej wiedzy i wspaniałego talentu, niezastąpiony, wychowawca wielu pokoleń studentów i pedagogów.

W naszej pamięci pozostanie jako człowiek prawy i życzliwy, niedościgły wzór dla współpracowników i studentów.

Był dla nas wszystkich Autorytetem.

Zawsze będziemy o Nim pamiętać. 

Wyrazy głębokiego współczucia Rodzinie składają
Rektor, Senat oraz pracownicy i studenci
Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi


Malarz, grafik, twórca autorskich filmów, pedagog i teoretyk sztuki

Urodził się 4 listopada 1922 roku w Zdołbunowie na Wołyniu, zmarł 4 listopada 2020 w Łodzi. Studia malarskie odbył w latach 1946–1951 w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi. Był uczniem Władysława Strzemińskiego i Stefana Wegnera. Z grona nauczycieli najchętniej wymienia właśnie Strzemińskiego. Może dlatego, że był później jego asystentem. W latach 1947–1993 pracował w macierzystej uczelni, w 1983 roku otrzymał tytuł i objął stanowisko profesora. Odegrał znaczącą rolę w kształtowaniu oblicza łódzkiej PWSSP. Krótko, w różnych latach, wykładał gościnnie także za granicą: w Mons (1978, 1982) i Marburgu (1990), a przez cały rok akademicki 1989/1990 prowadził zajęcia na uniwersytecie w Geissen. 

W końcu lat 50. odbył typową wówczas drogę polskich malarzy zafascynowanych informelem: zainteresowały go możliwości symbolicznego wykorzystania środków ekspresji właściwych malarstwu abstrakcyjnemu. Fijałkowski przyznawał, że duże znaczenie w określeniu charakteru jego sztuki miały lektury pism Kandinsky’ego oraz Mondriana, a także zainteresowanie surrealizmem. Te dwa zjawiska sztuki XX wieku nieoczekiwanie się spotkały. Artysta uprawiał bowiem twórczość, która − począwszy od przełomu lat 50. i 60. − cały czas badała, eksploatowała możliwości spotkań na płótnie tego, co stanowiło istotę porządkującej myśli Strzemińskiego, oraz tego, co było domeną surrealizmu oczyszczonego z dosadnej metaforyki, tego, co było aluzyjne. U Fijałkowskiego „forma” była tym bardziej otwarta, im bardziej skromna, oszczędna, niedopowiedziana. Większość jego dzieł to bowiem kompozycje skonstruowane na stosunkowo prostej zasadzie zabudowywania niemal jednolitego kolorystycznie tła elementami przypominającymi figury geometryczne o złagodzonych krawędziach, co wytwarza poetycki nastrój. Zdecydowane określenie barwy tła zmienia jednak w tych płótnach jego funkcję i znaczenie – niekiedy staje się ono wręcz dominantą całości, otchłanią wciągającą do swego wnętrza wirujące wielkie koła, formy elipsoidalne czy przecinające obraz linie diagonalne. Można by się spodziewać, że powtarzalność tych form sprawi, że zarówno prace malarskie, jak i graficzne (Fijałkowski równie aktywnie uprawiał obie dyscypliny, przy tym pracował cyklami, a tematyka, którą podejmował, często przejawiała się w kompozycjach wykonywanych różnymi technikami) okażą się nużące. Tym bardziej, że artysta posługiwał się zawężoną paletą, nie stroniąc od barw nienasyconych, ściszonych, chłodnych, przeciętych tylko gdzieniegdzie wstęgą kategorycznej czerni. Ale Stanisławowi Fijałkowskiemu udawało się z tej monotonii i jednostajności wydobyć napięcie. Sposób, w jaki to robił, jest zwykle dla widza nieodgadniony. Podobnie w dużej mierze tajemnicą pozostaje sens owych zagadkowych przedstawień. Ostatecznie od erudycji widza, jego zakorzenienia w kulturze, obycia ze współczesną sztuką i intuicji zależy to, czy artysta stanie się dlań partnerem dialogu. Jego nawiązanie jest łatwiejsze w przypadku tych prac, które wykorzystują sugestie „przedmiotowe” i odnoszą się np. do ikonografii chrześcijańskiej. Trudniejsze zaś, gdy mamy do czynienia z cyklami kompozycji abstrakcyjnych, jak „Wąwozy”, „Wariacje na temat liczby cztery”, „Studia talmudyczne” czy − sięgający do własnych przeżyć autora − cykl „Autostrady”. Zwykle jednak obrazy Fijałkowskiego urzekają, nawet niewtajemniczonego odbiorcę, ascezą środków malarskich, skupieniem wynikającym z umiejętnego harmonizowania postawy emocjonalnej z intelektualną, intuicji ze świadomością, ekspresji indywidualnej z treściami powszechnymi, zgodnie zresztą z oczekiwaniami samego artysty. Równorzędne współistnienie, synteza przedmiotowości, konkretu dzieła i tajemnicy jego przesłania, synteza tego, co zewnętrzne, i tego, co wewnętrzne, chroni zarazem tę sztukę przed estetyzacją. Ostatecznie wydaje się ona przede wszystkim owocem poszukiwania harmonii, zasady, która stara się uporządkować zagubienie współczesnego człowieka. Sposób, w jaki autor osiąga swój cel, odrębność języka malarskiego, radykalnie odróżniającego tę sztukę od propozycji innych twórców, stanowi gwarancję jej wyjątkowości i oryginalności, nie tylko, jak się wydaje, na polskim gruncie. 

Stanisław Fijałkowski był członkiem Międzynarodowego Stowarzyszenia Drzeworytników XYLON, pełnił też funkcję przewodniczącego Polskiej Sekcji tego stowarzyszenia, a od 1990 roku był wiceprezydentem jego Międzynarodowego Zarządu Głównego. Ponadto w latach 1974-1979 był wiceprezesem Polskiego Komitetu AIAP (Association Internationale des Arts Plastiques), należał do Europejskiej Akademii Nauk i Sztuk w Salzburgu oraz do Belgijskiej Królewskiej Akademii Nauki, Literatury i Sztuk Pięknych z siedzibą w Brukseli. Artysta reprezentował Polskę na Biennale w São Paulo (1969) i na Biennale w Wenecji (1972). W 1977 roku wyróżniono go Nagrodą Krytyki Artystycznej im. Cypriana Kamila Norwida, a w 1990 roku uhonorowany został prestiżową Nagrodą im. Jana Cybisa. Uzyskał też wiele nagród krajowych i międzynarodowych na licznych wystawach, m.in. na Biennale Grafiki w Krakowie (1968 i 1970), wystawie „Bianco e Nero” w Lugano (1972) czy Biennale Grafiki w Lublanie (1977). W 2003 roku w Muzeum Narodowym w Poznaniu, Muzeum Narodowym we Wrocławiu i Narodowej Galerii Sztuki „Zachęta” w Warszawie odbyła się retrospektywna ekspozycja twórczości Fijałkowskiego z okazji przypadającej wówczas 80. rocznicy urodzin artysty. 

W 2002 roku Stanisław Fijałkowski otrzymał nagrodę Kolekcjonerów im. doktora Lecha Siudy za całokształt twórczości malarskiej i graficznej. 

W 2013 roku został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla polskiej i światowej kultury, za osiągnięcia w pracy twórczej i działalności artystycznej (wcześniej był odznaczony Krzyżem Komandorskim oraz Krzyżem Oficerskim tego orderu, a w 2005 roku – Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”). 

Prace Stanisława Fijałkowskiego prezentowano na ponad pięciuset wystawach krajowych i zagranicznych. Znajdują się w licznych zbiorach prywatnych i publicznych w Polsce i za granicą, między innymi w Galerii Trietiakowskiej w Moskwie, w Muzeum imienia Puszkina w Moskwie, Museum of Modern Art w Nowym Jorku, w Mc Grew Hill Collection w Nowym Jorku, Tate Gallery w Londynie, w Gabinecie Rycin w Zagrzebiu, w Graphische Sammlung Albertina w Wiedniu oraz muzeach w Bochum, Carpi, Dreźnie, Erlangen, Hamburgu, Hanoverze, Lubece, Lugano, Marburgu, Oldenburgu, Pradze, Skopje i Winterthur. 

W 2002 roku Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi roku nadała mu tytuł doctora honoris causa.

do góry